Rozdział I
Postanowiłam że będe pisała opowiadania od dziś
Nazywam się Violetta mam 16 lat ciągle jestem w podróży
straciłam mamę niemal że w wieku 5 latek . Od tej pory jestem
wychowywana przez ojca . Nie chode do szkoły uczy mnie moja nowa
guwernatka Angie . Angie to najlepsza nauczycielka jaką to tej pory
miałam jest poprostu nie samowita w każdej sprawie mi pomaga . Naszą
gosposią jest Olga która piecze przepyszny tort czekoladowy . Prawą
ręką taty jest Ramallo na którym można polegać . O mało co nie
zapomniałam wam powiedzieć ostatnio trafiłam przez pomyłke to
fantastycznej szkoły muzycznej do której chciałam iść lecz gdy
poprosiłam tate ten się nie zgodził jedynie pozwolił na prywatne lekcje
pianina w studiu na ktore zapisał mnie Ramallo . Na pianinie uczy mnie
grać Beto troche rozczepany z niego nauczyciel co mnie śmieszy . Może
teraz opowiem wam o moich wstaniałym roku myśle że cały rok dużo zajmie
mi do opisania a więc lepiej już zacznę .
A cała moja przygoda zaczeła sie od przyjścia na lekcje pianina do
studia spotkałam tam pewnego chłopaka który pomógł mi jak wredna
dziewczyna o imieniu Ludmiła zamknała mnie w schowku na instrumenty .
Zapomniałam wam powiedzieć że ten chłopak miał na imię Leon odrazu mi
się sodobał . Ale gdy dowiedziałam że jest z tą ładną chodź wredną
Ludmiłą dałam sobie spokój z nim . Na drugi dzień po moich lekcjach
spotkałam Camile , Francesce i Maxiego których spotkałam już wcześniej
byli to moi pierwsi przyjaciele których nigdy nie miałam . Powiedzieli
mi że Leon zerwał z Ludmiłą była to fantastyczna wiadomość ale z
drugiej strony było mi przykro . Gdy w oddali zauważyłam Leona
podbiegłam do niego i zaprosiłam go do baru na sok żeby go pocieszyć .
Tylko czy on coś wogole do mnie czuje jestem pewna ze nie . Znam Leona
już 3 tygodnie a chce coś więcej tylko niewiem jak to jest bo ja nigdy
nie miałam chłopaka . Nigdy nie miałam nawet czasu a jak chciałam
pogadać to nagle wkraczał w akcję mój kochanty tatuś . No dobra skończe
już lepiej marzyć . Nagle Leon odszedł od stołu i kazał mi zaczekać ,
wszedł na scene i zaczoł śpiewać piosenkę i to dla mnie myślałam że
zaraz zacznę płakać ze szczście lecz tylko sie uśmiechałam . Gdy
skończył i zszed ze sceny wtuliłam sie w jego umieśnione ramiona poczym
wyszliśmy w stronę parku . Gdy doszliśmy do parku Leon powiedział żebym
usiadła na ławce zamkneła oczy i pomyślała o najbardziej romantycznym
miejscu . Nagle zbliżał się by mnie pocałować lecz niewiedziałam czy
tego chce czy to ten jedyny .
To tyle następny dodam jak najszybciej trochę zmieniłam niż jest w realu i tak będą pozostałe teź rozdziały